04.03.2008 :: 14:20 Komentuj (0)

Nagle robi się znowu zima i śni mi się wczoraj, mam sny w czasie przeszłym, że idziemy po schodach na górę budynku, do twojego domu gotować obiad, ustawiać tory pod kolejkę, preparować wspólny plan zabaw an najbliższych kilka dni.


I rano okazuje się, że to nieprawda, że trzeba iść do pracy, czynić czary, grzać krzesło, wycierać klawisze od klawiatury, polerować monitory i jak wracam to dzwoni telefon i zjawia się wpatrzony w czubki butów, zmieszany i mama mówi, weź córka i się nie zaręczaj, ten pan jest dla ciebie, poczekaj aż wróci z zaświatów, z piwnicy, patrzy jakoś tak, że zaczynasz się uśmiechać. i zostawia ślady na kubkach po kakao, niewidzielne odcicki palców, złuszczony naskórek. Ślady małej, skurczonej obecności.


Rozmawiamy o fimach, o gazetach i rozmawiamy o tym, o czym jest nam zakazane, na co mamy tylko jedną odpowiedź, jedno życzenie podwójnej amnezji w naszych głowach. Bo nam się pozmieniało, bo mogę tylko potakiwać głową, puszczać z ust bańki mydlane, brak zdolności decyzyjnej i jeden wielki napis NIE WOLNO.

Blonde Redhead at work

06.03.2008 :: 12:54 Komentuj (0)

Sure you can step back
If it means moving on
And you take me back
But you must be alone
You can choke and smoke and rock my mind

10.03.2008 :: 10:59 Komentuj (0)

 


 


Śni mi się ona a potem widzę ją z nim na światłach i jest mi słabo, bo nagle wszystko się materializuje i ona staje się bardzo prawdziwa. Od tego chce mi się spać i chce mi się jesć i wykonywać inne kompulsywne czynności, które zastąpią mi pustkę.


Taka to wiosna w tym roku?

"knocked at my chest and watched my blood run"

10.03.2008 :: 19:12 Komentuj (0)

jest jakbym spala za dlugo i z tego snu budzę się na plaży w środku zimy, udajemy że jest lato. potem są godziny wyczerpanych baterii w telefonie od mówienia boli mnie jęyk, bolą mnei wszytkie mięśnie twarzy. Ciągle jest zima, grzejemy się od kaloryferów, mamy swoje bedime stories, w nocy ide kupić batona i znajduję go pod moim blokiem, jest po to żeby zabrać mnie w krótkotrwale miejsce tylko dla nas.


 

can't help it

16.03.2008 :: 21:04 Komentuj (1)

Powtarzaąmi się sny z bolesną częstotliwoscią. Przyjdź i je zabierz, schowaj pod lóżko, przykrysz szczelnie materacem.


Tak starannie się oszukuję, niedlugo dostanę dyplom za osiągnięcia w tej dziedzinie, od czegoś w końcu trzeba być ekspertem. Oglądamy wystawy w tych sklepach, które zawsze byly omijane szerokim lukiem, prawie wierzę w te blyszczące pierścionki na palcach, tymczasem prawda jest taka, że powycieraly mi się klawisze od wybierania innego numeru telefonu.


Wcale nie jest tak, że następnego dnia budzę się i nic nie pamiętam, wyprana z ciebie, że niby teraz bęziemy prowadzić bezpieczne dialogi meteorologiczne. Jest inaczej, ciągle śni mi się na nowo.

17.03.2008 :: 22:06 Komentuj (0)

nie lubię poniedzialków. dzisiejszy dień sponsorowal film miś. Nie przyczepiliby się do mnie na granicy ze względu, że wwiozlabym do ojczyzny dodatkowe kilogramy, a "każdy kilogram obywatela z wyższym wyksztalceniem jest wyższym dobrem narodu". o!

19.03.2008 :: 21:00 Komentuj (0)

Wiosna. Jemy obiad w ramach wykonywania superpoważnych obowiązków slużbowych. Sypie zewsząd śnigiem. Jak tam pogoda w Kanadzie? "Lepiej. W weekend bylo już tylko -5. Calkiem cieplo".


Tym, którym nie pasuje wiosna, radzę pomyśleć o dalszych sąsiadach z pólnocy, popatrzeć na wykluwającą się w bólach zieleń, ewentualnie o zakupie kielkownicy, w której można wyhodować wlasną wiosnę, a następnie ją spożyć.


Na wieczór mam Adele. Robię się sentymntalna jak każdy mężczyzna. i książkę o rzece Anaconda. Jakaś perspktywa na wieczór jest znaczy się. Plus do wymicenia, do wyrzucenia ostatnich kilka miesięcy, bo od świąt nie sprzątalam.ehhh.lajf.

19.03.2008 :: 22:29 Komentuj (0)

 


AAAA, zapomnialam. Byliśmy dziś na stadionie olimpijskim z panem Waldkiem, który jest archetypem mlodego taksówkarza. Mdlilo mnie od wciskania w tapicerkę na zakrętach. Jak oni tam to Euro urządzą to niech lepiej już zaczną zamiatać, bo nawet odkuzyć nie dadzą rady.


Dość dolowania się. Aga wrócila z plaży, śniegu trochę polizać. Przyjdzie na grzańca, popsocić na mieście.

20.03.2008 :: 23:04 Komentuj (0)

Po tych telefonach czuję się dorosla, czuję niezdecydowana, wszytko mnie boli z nerwów, jak cierpiącą bohaterkę reportaży z cyklu "Blaski i cienie". Mam poradnik, który to pożyczylam z korporacji i który za 60 stron odmieni moje życie. Do dziela.


 

head high

21.03.2008 :: 23:31 Komentuj (0)

Piękny byl to dzień. Pelen hrbaty do picia, pizzy do zjedzenia, plotek w godzinach pracy, konsumpcjonizmu, wspólczesnego fryzjerstwa i latania dziur, zaklejania kolan plastrem, zaszywania dziur przy pomocy igly i nitki. Czuję się silniejsza, przybieram postawę ciala, w której nie sposób się dolować. Przybyl mi dziś kolejny kilogram rozumu i nowa torba.


tyle na temat dnia dzisiejszego.Nareszcie czuję różnicę.

24.03.2008 :: 22:40 Komentuj (0)

Mam sezon na znikające książki.


Poza tym z wielką chęcią powiedzialabym mu co wymyślilam przez te 3 dni wolnego. Mianowicie, że mam teorię jakoby na minę zbitego psa przelatywal wszystkie koleżanki, a prynajmniej na tę minę podrywal, a potem zaciągal je do lóżka i nie dzwonil.


Bo my jeteśmy tyko do dawania porad, jak ma naprawić swój związek, od wspólnego gotowania i wyjazdów w góry, jesteśmy od nocnych telefonów gdy jest źle, albo gdy jest gorzej. A potem juz tylko boli, już wszytko leży w balaganie na podlodze, cerujemy zniszczone związki, oglądamy w pojedynkę flmy, potem są bolące, szare miesiące, bezbarwne pory roku.


Czasem mam wrażenie, że coś mi ucieklo. Przypomnialam sobie jak wracaliśmy z nocnej wycieczki i powiedzialam, że nic z tego, bo mam za dużo do stracenia i trzymaliśmy się za ręce i byla w tym taka niewinność, która kilka dni później skończyla się w lóżku. Chyba po prostu zbyt wolno dojrzewam i nabieram się na te proste gesty.

keeping the distance

28.03.2008 :: 19:21 Komentuj (0)

wiona wreszcie. Marzy mi się, ehh marzy mi się znowu. Dla odmiany angielskie piwo, polska muzyka, brytyjska wymowa. Piątek, ach piątek bez szaleństw, piątek bez seksu, piątek pelen pelnego brzucha.Piątek pelen pustki.

archiwum

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

kategorie

linki

© 2003-2007 copyright ownlog.com