little piece of boredom

04.06.2008 :: 18:27 Komentuj (0)

Cierpię na welkie przerażenie i głuchy telefon, cierpię na automatyczne sekretarki, mycie okien i inne choroby pt. sesja i nadgodziny. Nade wszystko dokucza mi jednak ból brzucha, ruchoma powieka i brak umiejętności przenoszenia w czasie.


Składam podanie o lipiec, wyczyszczenie klimatyzacji, wodę w areozolu i kawę mieloną. Koniec szaleństwa w pracy i o oświecenie mej pamięci, bo za cholerę nie mogę znaleźć moich czerwonych szpilek.

05.06.2008 :: 22:32 Komentuj (0)

Jest pierwszy mały sukces, z rocznym opóźnieniem ale jednak.


Poza tym phone office after work.

06.06.2008 :: 19:34 Komentuj (0)

"you can step back if it means moving on..."blonde redhead


Ziewam, praca goni mnei do drzwi domu.Cała góra roboty i kanapa co idzie na ratunek,gdy chce mi się płakać ze zmęczenia i jakiegoś takiego niepoukladanego życia, bo jestem bliska udławienia się tą swoją samodzielnością. Plaga jednoosobowych łóżek. Ehhh lajf

step into the sunshine

07.06.2008 :: 21:39 Komentuj (0)

nie jest różowo i czas najwyższy umyć okna, wyprać głowę z myśli co mi dzień zatruwają niepotrzebnie. piję piwo i chcę już openera, chcę czegoś innego od tego roku, upartego dnia świstaka, co mnie zmęczył, coś orócz nerwowego bólu brzuchu, odrobinę euforii, której nei trzeba palić ani wcierać w dziąsła. tęsknię za życiem

"I was to seen too much skin"

08.06.2008 :: 11:02 Komentuj (0)

Pierwszy raz od chyba pół roku się wyspałam,co skutkuje brakiem fioletu pod oczami. Jak się budziłam, naszła mnie jakaś lewa refleksja, że przyjaźnie się rozpadają, a ich droga rozpadu wiedzie przez łóżko. A potem nic się nie powtarza, potem Twoje koleżanki, które są szczęśliwymi mężatkami zamieniają się w Wujków Dobra Rada, i albo stopery do uszu, albo cała góra cierpliwości.


Smutno mi i samotnie, śni mi się praca, strajk listonoszy, zagraiczne wycieczki odwiedzające zakłady bukmacherskie, tylko po to, by postawić na Niemcy. To chyba mój organizm, który nie jest przystosowany do tak długiego snu.

08.06.2008 :: 16:32 Komentuj (0)

 

15.06.2008 :: 21:49 Komentuj (0)

Mam parcie na stare zespoły, jak chodziłam w koszulkach z myszką miki na froncie. Muszę wszysto sobie na nowo poodejmować, wyzrować, wygumować, wyczyścić, przetrzeć jakimś silnym środkiem. Przeczekać. Niech mi już zniknie ze środka.


Poza tym pierwsze koty za płoty i przyjaciółki na kawie, plany na wakacje.


"And there's sth about your kiss / hauntig and strange"


New Radicals

23.06.2008 :: 23:24 Komentuj (0)

"I\'m crying like church on Monday" NR


i się nie chce

29.06.2008 :: 12:14 Komentuj (0)

no i po zawodach nareszcie. jestem lejdi, na nogach mam rolki i ide pofruwaćpo osiedlu. Cały dzień dla siebie, książki Palahniuka, stare znajomości, kupowanie kiecek, picie piwa. Wszysko za czym tęskniłam i co jest zwykłe i się wszystkim dziewczętom od natury należy, chłopcom zreszta tez za wyjątkiem spódniczek.


O spódniczki to się oni bardziej powinni starać.

30.06.2008 :: 21:24 Komentuj (0)

Z nadmiaru czasu dotyka mnie samotność, zmateralizowany ból głowy i wycieczki po mieście w poszukiwaniu mieszkania do wynajęcia z milczącym agentem, który w żaden sposób pomocny nie jest. Przetaczamy się powoli i potem wracam znowu, żeby kupić sukienkę, żeby udawać, że dla ciebie tak ładnie chcę wyglądać, kiedy ja nawet dla siebie ładnie wyglądać nei chcę, bo marzy mi się łóżko, podpisany wniosek urlopowy, jakaś mała choć przygoda.


 

archiwum

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

kategorie

linki

© 2003-2007 copyright ownlog.com